By szukać prawdziwego „ja”
Te fotki to wspomnienie minionego weekendu: z obozu transformacyjnego Siła i Spokój w Górska Chata – Firma Ma-Ken
Uczestnicy przez trzy dni uczyli się i pokonywali swoje słabości na sali wykładowej, treningowej i w terenie, a dla mnie to był kolejny Lomi-maraton.
Bo jestem tam po to, by zrelaksować każdego z nich w tej intensywnej nauce pokonywania swojej strefy komfortu.
Miałam więc swój „cichy zakątek” a w nim stół do masażu oraz kilka płomieni świeczek zapachowych, szamańsko-hawajską muzykę w tle i zmieniające się na stole masażowym ciała uczestników. Całe osiemnaście sztuk.
Wiem, że bierzecie udział w tym obozie po to by się uczyć od Grzegorz Ma-ken i Kuba Bajor i Łukasz Mikłusiak Ania Mikłusiak
Jednak gdy do mnie przychodzicie to jesteście już KOMPLETNI
Każdy z was.
Rozebrani z masek i ról codzienności.
W wyciszeniu na stole masażowym.
Piękni.
W odpuszczeniu.
W błogim stanie sprawdzania co dzieje się za zamkniętymi oczami.
Każdy z Was inny.
Idealny w swoim rodzaju.
Każde ciało ozdobione zdarzeniami z życia.
Kompletne i gotowe do tego by oddychać i kochać.
I choćby każdy z was nie wiem jak pilnie ćwiczył
poranne i wieczorne rutyny,
medytacje,
techniki oddechowe
i wytrząsał z siebie traumy
to i tak i tak dojdzie do tego punktu……
…..że jest KOMPLETNY w TAKIEJ FORMIE w jakiej jest w swoim ciele.
Ten post jest po to, byście tu mogli wracać i do czasu do czasu sobie to ostatnie zdanie przeczytać.
PS Dziękuję za zaufanie jakim mnie obdarzacie gdy poddajecie się moim działaniom.
