Jest taka szkoła, do której nie przyjeżdżam się uczyć, lecz spędzam w niej mój zimowy urlop.![]()
I zamiast śmigać na nartach z Łukasz Mikłusiak i SnowzArt
na ośnieżonych stokach austriackich Alp, ja wybieram Lomi Basis kurs
w Schloss-Schule St. Georgen an der Stiefing.
Całym ciałem i duchem zanurzam się na te dni w harmonijne brzmienie głosu mojego nauczyciela, Klemensa Reinisch i w jego opowieściach o hawajskich tradycjach i elementach z filozofii huny.
Poddaję się empatycznemu dotykowi Lomi. Zarówno przyjmując go, jak i dając innym uważność moich dłoni.
Na zdjęciach skarby, jakimi zostałam obdarowana, podczas mojego Lomi-urlopu: „Mana” zastygła w drobiazgach i notatkach.
Dziękuję za tę przygodę.
Zapraszam Was też na moją nową stronę i profil na razie na FB, na których piszę i dzielę się relacjami z moich Lomi-doświadczeń zarówno w języku polskim, jak i niemieckim, ze względu na moich austriackich przyjaciół, którzy również z ciekawością poddają się temu, co zobaczą moje dłonie…![]()
